RELACJA Z GALICJA GRAVEL RACE 0
RELACJA Z GALICJA GRAVEL RACE

Na ten wyjazd jechaliśmy na głębokim luzie. Większość tego, co zaplanowaliśmy już, było za nami, parę osobistych celów/sukcesów osiągnęliśmy i to miał być zupełnie chill outowy wyjazd, jechaliśmy się świetnie bawić, pojeździć po szutrach, jakie by one nie były.
Ale zacznijmy. Tym razem stwierdziliśmy, że żeby było sprawiedliwie, jedziemy pociągiem do Rzeszowa, a stamtąd na start pojedziemy rowerem – 50min, tym sposobem i ja i Justyna możemy spożyć trochę chmielu. W Rzeszowie przywitał nas Leon Di Kappio z Laluś Składu i pojechaliśmy z pociągu prosto do Pasieki. Fenomenalnej pizzerii, którą trzeba koniecznie odwiedzić w Rzeszowie. Zdecydowanie rowerfriendly. Zjedliśmy każdy swoją pizzę i wypiwszy po pół piwa, pojechaliśmy na start.
Tam przywitali nas organizatorzy, szybko odnaleźliśmy swój pokój i rozpoczęły się przed maratonowe, a jakże rozmowy. Tym razem koło 21 już byliśmy w pokojach i zrobiliśmy szybkie pakowanie naszego setupu do Tailfinów. Pogoda zapowiadała się dobrze, bezdeszczowo i bez większego zimna. Tak więc docieplenia pozostały w pokoju. Jedynie zgarnąłem rękawki/nogawki, kamizelkę z PEdALED i merino z długim, bo jakoś tak mi się wydawało, że nad ranem mimo końca lipca może być rześko.

czytaj całość »
WISŁA1200, podsumowanie edycji 2019-2020 0
WISŁA1200, podsumowanie edycji

Pewna historia porażki, sukcesów 

WISŁA1200

Było parę kilometrów za Świeciem. Ale w tej ścianie deszczu już nie miałem siły sprawdzać, gdzie jesteśmy. Od wczoraj pada. Właściwie od Torunia pada co jakiś czas. Ale dzisiaj pada jakoś tak normalnie, rzęsiście. Niebo nie zapowiada przejaśnień, przynajmniej nie teraz. Za chwilę będzie grzmiało. 

- Co? - Krzyczy w deszczu Adam. 

Adam to kolega, który dołączył do naszej grupy za Sandomierzem, kiedy ja prawie płakałem, bo do listy rzeczy, które źle przygotowałem na Wisłę dopisać trzeba siodełko i spodenki. Tyłek we krwi. Sudocrem i inne kremy już nie pomagają. Adam przyznał się, że za promem popłakał się pod sklepem, bez powodu, tak dla zasady. Tak się kończy jechanie w stylu „jakoś się uda”, „co ja nie dam rady? Potrzymaj mi piwo”. Musi boleć. 

- Będzie burza i to fest – odpowiadam, ale nie wiem, czy słyszał.  

Wygląda jak ja, czyli jak ktoś komu już wszystko jedno czy będzie burza, bo i tak już pada. Nie minęło 10 minut, gubimy się na ścieżce, gdzie nie da się zgubić. No i zaczął się koncert burzowy. Grozę buduje linia wysokiego napięcia która jest NAD nami. Iść … strzeli. Stanąć … strzeli. Strzeliło… Decyzja, idziemy, jak najdalej od linii, najwyżej burza zakończy tą nierówną walkę. 

Gdzieś dalej przejaśnia się na tyle, że decydujemy się zjeść obiad na… asfalcie. Bo raz, że nie ma błota, dwa jest czysto, trzy w końcu coś twardego pod stopami. Najedzeni zaczynamy jechać w kierunku zamku w Gniewie. Napotkany lokals pyta gdzie jedziemy. Mówimy, że maraton i że do Gdańska. Do Gdańska? To w drugą stronę, tą drogą nawet traktory już nie jeżdżą, bo takie błoto. No nie możemy, taki mamy ślad. Mrucząc pod nosem odszedł. 

Nie minęło 20 minut i już wiemy czemu traktory nie jeżdżą tą drogą. Padły wulgaryzmy na organizatora i jedziemy dalej. 

czytaj całość »
Relacja z Szutermaster 0
Relacja z Szutermaster

Jakoś tak przez tego wirusa niedosyt jazdy w tym roku. Wiosna leniwa, zakaz jazdy, brak zakazu jazdy, motywacji jakoś brakowało. Nie powiem, aby e-lekcje dzieciaków pomogły, czułem się jak nauczyciel dorabiający po godzinach na swój pierwszy samochód. O rowerze w tygodniu można było zapomnieć, w weekend zaś się czułem się jak po dobrej robocie na budowie i nie chciało się.

Ale… zleciało do wakacji, dzieciaki do babci, my solo w domu, przynajmniej taki był plan. Oczywiście nie wyszło.

czytaj całość »
Pielęgnacja odzieży z wełny Merino 0
Pielęgnacja odzieży z wełny Merino

Wełna merynosów jest naturalna, odnawialna i biodegradowalna. Działa również antybakteryjnie, nie swędzi, jest ciepła, gdy jest zimno i chłodzi, gdy jest ciepło. Odzież wykonana z wełny Merino może służyć Ci przez długi czas, pamiętaj, tylko aby pielęgnować ją we właściwy sposób.

czytaj całość »

ULTRAdventure

ULTRAdventure to firma i pasja w jednym.
Pragniemy dostarczyć wysokiej jakości odzież sportową, by Twoja pasja mogła wejść na wyżyny satysfakcji.
Stawiamy na jakość, bo dobrze wiemy, że odpowiednio dobrana odzież sportowa sprawia, że aktywność fizyczna staje się przyjemniejsza.



Oferujemy Ci wysokiej jakości odzież marki Ashmei, której zdecydowana większość produktów wykonana jest z wełny Merino lub wełny Merino oraz materiału Carbon
Ashmei oferuje kolekcje zarówno kolarską, jak i biegową, a każdy element odzieży wykonany jest z największą starannością.



W asortymencie posiadamy również odzież kolarską firmy Sigr.
Markę Sigr wyróżnia to, że każdy produkt wykonany jest zarówno w wersji damskiej, jak i męskiej.
Bestsellerem jest Softshell GOTLANDSLEDEN",  odzież odblaskową, oraz elegancka odzież miejska. 


 

Kolejną odzieżową marką w naszym sklepie jest PEdALED. 
Twórca marki kieruje się zasadą, że każda cecha odzieży powinna służyć poprawie zarówno funkcji, jak i wydajności, a nie tylko estetyki.
Głównymi kolekcjami są ODYSSEY, ESSENTIAL, JARY oraz MIRAI. Każda kolekcja jest wyjątkowa i została przetestowana w najtrudniejszych wyścigach na świecie, aby wytrzymać każdą próbę czasu. 

 

 

Odkryj świat przygody

Odkryj z nami #światprzygody i wyrusz z nami w sportową podróż.
Oferujemy Ci najwyższej jakości odzież sportową, która sprawi, że każda aktywnie spędzona chwila stanie się jeszcze przyjemniejsza.
ULTRAdventure to nie tylko sklep, pragniemy budować społeczność pasjonatów sportu i wspólnie dzielić się swoimi przeżyciami.
Dołącz do nas już dziś.

 

do góry
Sklep internetowy Shoper.pl