
Nie jestem zdania, że gravel to tylko chwilowa moda. Od dziecka jeździłem na MTB. Wraz z wydłużaniem się tras coraz częściej myślałem o rowerze na węższych oponach. Szosa? Nie, mieszkałem w Puszczy Białowieskiej, zbyt mało asfaltów a zbyt dużo świetnych szutrów. Godziny filowania internetu naprowadziły mnie na pierwszych protoplastów “gravela”. Dostępność w Polsce? Zerowa.