GranGuanche 2023 - Wysypy Kanaryjskie mekka czy też męka gravelowa? 0

Do startu ani nie śpimy, ani zbytnio nie uda się odpocząć, adrenalina robi swoje, rozmawiamy z mnóstwem osób, każda z innego kraju, każda z innym doświadczeniem. Poznajemy też dwóch kolegów z Polski, Romana wraz z bratem Piotrkiem. Jeden jedzie, drugi będzie nagrywał jego zmagania w trakcie jazdy. Tak mija nam czas do 21 i powoli zbieramy się na start...

3 ... 2 ... 1 … Start i ruszyły biało czerwone światełka w noc. Początkowo dość ciepło, bo aż 17ºC Decydujemy się jechać jedynie w koszulkach i kamizelkach, z doświadczenia jedynie ubraliśmy od razu nogawki, bo w nocy na nogi ubrudzone kurzem, piachem, lawą źle się w zmęczeniu takie rzeczy wkłada. 

czytaj całość »
Wisła Pani mojego Planu! 2

A miało być tak pięknie … Wisła Pani mojego Planu!
Ten rok miał być inny, po zeszłorocznej edycji i pokucie już w pierwszej godzinie, planu w tym roku nie było innego poza tym, że jedziemy na 90-100h. I to była jedyna nasza z Piotrem założona strategia. Od początku ostrożnie, minimum postojów, on nie wydziera do przodu, ja nie jęczę. Proste? Proste!
W naszym (11os) pokoju pojawiają się co jakiś czas nowe osoby. Świeżaki i ci, co jechali już raz, dwa, a nawet trzy Wisłę. Jak zwykle zaczyna się wymiana zdań, poglądów i rad. Ten fragment pominę, bo i ja kiedyś byłem pierwszakiem i jak sobie moje pakowanie przypomnę, to sam z tego się śmieję. Każdy musi to zaliczyć. Jedna rzecz mnie w tym roku zaskoczyła … ktoś miał słoik z mięsem ;-) taka klasyczna weka. Coś kapitalnego. No dobra do brzegu.
Dzień z nowymi lokatorami ubiega szybko na rozmowach, wieczór to klasyczne już pasta party i na koniec przemowa Ojca Dyrektora. W sumie jadąc 4ty raz to nic nowego, no może poza tym fragmentem o ratrakach, a dokładniej, że w tym roku na trasie będzie ratrak więc mamy w niego nie wjechać, ale zdecydowanie jechać, jeśli go zobaczymy, bo to nie będą zwidy.

czytaj całość »
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl